Dziś bez zbędnego wstępu zapraszam na recenzję tuszu
do rzęs L’Oreal Paris Telescopic.
Do Telescopic mam ogromny sentyment. Pierwszy
egzemplarz tego tuszu zakupiłam jak miałam 19 lat, za pierwszą wypłatę:) Jestem
wierna klasycznej wersji tego produktu w złotym opakowaniu. Co do opakowania:
niestety nie jest zbyt wysokiej jakości i bardzo szybko rysuje się, przez co
nieestetycznie wygląda.
Według producenta Telescopic ma za zadanie wydłużyć nasze rzęsy o 60% i precyzyjnie je rozdzielić, efekty ma zapewnić elastyczna szczoteczka High-Precision Brush. Jest ona gumowa i bardzo charakterystyczna. Ma cztery rzędy wypustek które sprawiają, że wygląda jakby miała kwadratowy przekrój. Początkowo może sprawiać problemy. Mi zdarzało się, brudzić linię wodną rzęs, a czasem wypustki lądowały w oku (ale może to być wina mojej ślepoty:). Trzeba czasu żeby nauczyć się obsługiwać tą szczoteczką.
Telescopic
jest dosyć rzadki, przy pierwszych użyciach potrafi odbijać się na powiece. W
miarę używania tężeje i wtedy znacznie łatwiej się go aplikuje. Zwykle nakładam
2 warstwy tuszu. Rzęsy stają się widocznie wydłużone, mają ładny czarny kolor (ale
nie jest bardzo intensywna, głęboka czerń).
Niestety
mimo zapewnień L’Oreala, Telescopic skleja moje rzęsy. Żeby ładnie nałożyć tusz
nie wystarczy „machnąć” dwa razy ręką, Telescopic trzeba nakładać precyzyjnie.
Jest to dla mnie dosyć uciążliwe. Używam tej maskary na co dzień, zdaża mi się
malować w pośpiechu i wtedy nie celebruję nakładania tuszu na rzęsy.
Produkt
jest trwały, utrzymuje się cały dzień, nie kruszy się, nie spływa z rzęs. W tej
chwili wydajności nie jestem w stanie ocenić, bo używam tusz nieregularnie.
A teraz, uwaga! Moje rzęsy nago...
... i z L'Oreal Telescopic
Telescopic
lubię i często do niej wracam, ale uważam, że ma zbyt wygórowaną cenę. W
drogeriach stacjonarnych musimy zapłacić za niego 50 zł lub więcej. W sklepach
internetowych nabędziemy go już za 30 zł. Jeszcze kilka lat temu Telescopic był
moim ulubieńcem, teraz moje rzęsy są nieco cieńsze i potrzebują nie tylko
wydłużenia, ale również pogrubienia. Maskarę
polecam osobom, które oczekują efektu wydłużenia, ale przy tym mają dosyć grube
rzęsy, wtedy efekt na pewno będzie zadowalający.
Jutro
zapraszam na post o tuszu, który zdeklasował L’Oreal Telescopic, w moim makijażu.
A Wy, używałyście tego tuszu? Co o nim sądzicie?
PS.
W Drogeriach Natura od wczoraj do 23. lipca obowiązuje promocja 1+1 na cienie,
kredki do oczu i eyelinery. Kupujesz jedną sztukę, drugą w tej samej cenie lub
tańszą bierzesz za grosz. Ja już byłam i skorzystałamJ
![]() |
Źródło: klik |
pozdrawiam, Dos.
Na tusz raczej się nie skuszę, bo cena mnie nie zachęca :)
OdpowiedzUsuńCenę ma zdecydowanie za wysoką
UsuńMiałam i mnie nie zachwycił. L'Oreal ostatni mnie wręcz do siebie zraził i nie wiem czy zdecyduję się na jakikolwiek tusz tej firmy...
OdpowiedzUsuńWiesz ja mam podobnie, zawsze jest coś nie tak w L'Orealu. .
UsuńSama podobnie kupiłam ten tusz krótko po tym, jak zaczęłam pracować, a było to już lata temu. Niestety nie zachwycił. Ładnie wydłużał i nie sklejał, ale zdecydowanie wolę tusze, które głównie pogrubiają :)
OdpowiedzUsuńKurcze muszę się tam wybrać
OdpowiedzUsuńEfekt końcowy bardzo podoba mi się. Ale cena cóż ... zgadzam się z Tobą dość wysoka.
OdpowiedzUsuń:*